Od świtu nieprzyjaciel wznowił wzmożony ostrzał artyleryjski Starego Miasta.
Był to jednak teren tak mały, że najcięższy moździerz "Karl Morser" nie mógł go ostrzeliwać bez zagrożenia własnych stanowisk.
Z nastaniem świtu rozpoczęły się naloty lotnicze.
Z rejonu walk ewakuowano rannych i część oddziałów zapasowych oraz dalszą grupę ludności cywilnej.
![]() |
| Stare Miasto, Ogród Krasińskich. Ppor. Jan Nestrypke "Borejsza", dowódca 1. plutonu I Kompanii Szturmowej batalionu "Chrobry I", przy samochodzie sanitarnym. |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz